2008-08-01

Urlop

Po 24h podróży autokarem przez kawałek Europy docieramy do Splitu na Chorwacji nawet w niezłej formie, tylko nogi lekko opuchnięte.
Na urlop namówiła mnie córka, która wyjechała wcześniej do Włoch z ekipą MOKu Kobyłka. Teraz tylko 2h promem na wyspę Hvar do Stari Gradu.
Nareszcie uciekłem przed coroczną sierpniową alergią nie-wiadomo-na-co...
Po 22 wspólna kąpiel w zatoce. Fale, słaba widoczność, kamieniste dno. Trochę niebezpiecznie. Anka po ciemku gubi sandał.
Nie będziemy pływać nocą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz