Wieczorem rezydent wyjazdu zaprosił mnie na degustację wina do zaprzyjaźnionego Chorwata (gratis). Idąc na miejsce rozglądałem się, żeby po degustacji móc trafić do ośrodka... No i zaczęło się - biały prosek - wytrawny, biały prosek - półwytrawny, czerwony prosek - wytrawny, czerwony prosek - półsłodki, rakija i od nowa.
Na szczęście przyszło mi do głowy kupić od Chorwata dużą plastikową butelkę z białym wytrawnym i w dobrym stanie dotrzeć do ośrodka.
Wino schłodzone z dodatkiem wody okazało się rewelacyjnym napojem na upały.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz