2009-02-20

Inhorgenta

Trzeci już wyjazd na targi branży jubilerskiej w Monachium przekonał, że "kryzys", to słowo mocno przesadzone w stosunku do sytuacji branży. Dzięki gościnności Andrzeja (prezes STFZ) i poświęceniu kierowcy (Boguś) podróż samochodem z Warszawy przez Kraków do Monachium była luksusowa i... tańsza, niż przewidywałem.
Na hali projektantów atmosfera luzu - szampan, pączki. Coraz więcej ludzi z Polski jedzie na narty, zahaczając o Targi. Wieczorem u "Paulanera" ciemne piwo, golonka, lub makaron z warzywami, co kto lubi. W trakcie rozmów okazuje się, że duch nieolerancji, jakim przesiąknięte są mury piwiarni jest zaraźliwy.
Akademickie dyskusje, kto pierwszy wykorzystał odcisk linii papilarnych? Kilka osób przypisuje sobie pierwszeństwo. Poza tym, co cię inspiruje? Prorocze sny, duchy, opowieści przed zaśnieciem...

0 komentarze:

Prześlij komentarz