
Wernisaż chińskiej rzeźbiarki Lu Pin w Ambermodzie w Sopocie o godzinie 19:30 (tym razem bez arii operowych) otworzył właściciel Mariusz Gliwiński. Po nim zabrała głos autorka. Żałowała, że nie ma czegoś takiego, jak jedwab bursztynowy.
W otrzymanym ciasteczku z życzeniami były numery, chyba wykorzystam do totolotka... oraz przepowiednia o świetlanej przyszłości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz