2009-03-25

Dekadencja

Na legnicką "Dekadencję" zgłosiłem pierścionek z włosami. Na pytanie: "po co te włosy?" odpowiadam - to już jest zmartwienie szanownej komisji, jak to wytłumaczyć.
Ale to już przeszłość.
Teraz po głowie chodzą mi pomysły na chopinowski konkurs biżuterii.



2009-03-21

Pierwszy dzień wiosny

Nadeszła wiosna, na warsztacie zakwitł pierwszy tulipan.

2009-03-15

Targi Amberif 2009


Spinki do mankietów Hossa - Bessa przeszły niezauważone. Konkurs Mercudius Gedanensis wygrał Marek Mikicki, tym razem zamiast pierścionka z kulą z cyrkoniami był wisiorek torus z cyrkoniami.
Przypuszczam, że w przyszłym roku równiez wygra Mikicki, zrobi wstęgę Mobiusa z bursztynu i cyrkonii. Jedno jest pewne - jest to mistrzostwo świata, jeśli chodzi o wykonanie.

2009-03-13

Grupa Sześć


Wernisaż: Grupa Sześć i Dziewczyny. "Biżuteria ma być piękna, a jeśli nie to przynajmniej mądra"
Po Lu Pin przyszedł czas na klub Sfinks, w którym po 21 nastąpiło otwarcie wernisażu Grupy Sześć. Oryginalnym pomysłem było umieszczenie eksponatów między dwoma warstawmi folii spozywczej. Na mnie największe wrażenie zrobiły prace Marcina Tymińskiego i Krzysztofa Roszkiewicza. W pracach Krzysztofa ujął mnie odkrywczy sposób "chemicznej oprawy kamieni", czyli po prostu klejenie ich ze sobą.
Dla mnie inmpreza trwała do godziny 23. Reszta bawiła się do rana.

Lu Pin


Wernisaż chińskiej rzeźbiarki Lu Pin w Ambermodzie w Sopocie o godzinie 19:30 (tym razem bez arii operowych) otworzył właściciel Mariusz Gliwiński. Po nim zabrała głos autorka. Żałowała, że nie ma czegoś takiego, jak jedwab bursztynowy.
W otrzymanym ciasteczku z życzeniami były numery, chyba wykorzystam do totolotka... oraz przepowiednia o świetlanej przyszłości.

2009-03-01

Taaka Ryba

Mimo, że to niedziela na koncert w Taakiej Rybie przyszło wielu przyjaciół i kolegów znanego barda wołomińskiego - Andrzeja "Węgorza". Trzy kapele kolegów i przyjaciół Angrzeja dało całkiem charytatywnie 3 sety niezłej muzyki. Cel był szczytny - zbieraliśmy na operację przeszczepu wątroby dla Andrzeja. Dzieki pomysłowi Grzesia Bednarka (właściciel pubu) i szczodrości gości uzbierano 1600zł.